Prawda jest jedna, choć prawd są tysiące,
a każdy swoją prawdę ma jedyną.
Patrz pilnie okiem w głębie swe milczące...


Leopold Staff

niedziela, 17 czerwca 2012

***

w podbrzuszu wyrodnej nocy patroszę się tępą nadzieją, na poduszce rozkładam wnętrzności pośród innego cierpienia i obcego szaleństwa, pycha polewa wodą moją głowę, zlizuję świętość z jej dłoni i nie proszę o nic, nic nie mowię, nie słucham, nie patrzę

7 komentarzy:

  1. jak ja nie lubię poprawiać czyichś wierszy, no ale muszę no. ...
    początek - zamiast dziwnego "patroszę się tępą nadzieją" , lepiej pasuje "z podbrzusza wyrodnej nocy patroszę tępą nadzieję"
    i na końcu zamiast nie patrzę - patrzę
    a poza tym bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. erotyzm nie-spełnienia podoba mi się bardzo ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafia w konkret. Być może po to tylko jest.

      Usuń
  3. Mnie także się podoba. :)
    Muszę przyznać, że podczytuję Cię i zachwycam nieustannie.

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu robię to dla wszystkich fajnych dziewczyn ;)
    Dziękuję więc za poświęcony mi czas. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie za gorąco na takie ekscesy? ;)

    OdpowiedzUsuń